Asset Publisher Asset Publisher

Las to Opowieść

Czy szkolenia w Marszewie przyczynią się do rozwoju edukacji leśnej w Lasach Państwowych?

W samym sercu trójmiejskich lasów, na terenie Leśnego Ogrodu Botanicznego w Marszewie odbyły się wyjątkowe i inspirujące szkolenia leśnych edukatorów.

Jesienne spotkania zorganizowane przez Nadleśnictwo Gdańsk, zgromadziły leśników z Regionalnych Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) w Gdańsku i Łodzi. Szkolenia poprowadziły doświadczone edukatorki: Joanna Bock z Nadleśnictwa Osie i Kamila Czajka z Nadleśnictwa Dobrzejewice – obie z regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

Każdy leśnik jest edukatorem i ambasadorem zrównoważonego leśnictwa

Wszystkie dwudniowe szkolenia, a były ich trzy tury - miały formę praktycznych warsztatów i sesji wymiany doświadczeń. Były "żywą przestrzenią dialogu, mentoringu i współpracy". Joanna i Kamila podkreślały, że współczesna edukacja leśna to o wiele więcej niż tylko przekazywanie wiedzy. To pasja i budowanie relacji. To też radykalna zmiana podejścia do komunikacji ze społeczeństwem. Prowadzące stanowczo podkreślały znaczenie używania prostego, zrozumiałego języka i unikania branżowego żargonu. Ponadto edukatorzy muszą być otwarci na potrzeby drugiego człowieka i reagować na obawy oraz ciekawość odbiorców. Do wzajemnego zrozumienia i zaufania niezbędna jest empatia w dialogu.  Dlatego inwestowanie w rozwój tzw. kompetencji miękkich edukatorów jest niezwykle ważne. Ważniejsze niż kiedykolwiek wcześniej – dodają leśniczki.

Przełomowy dokument i test osobowości  

Edukatorzy przynajmniej raz w roku powinni się spotkać, po to by wymienić się pomysłami, doświadczeniami, określić cele. Zgodnie z Zarządzeniem Dyrektora Generalnego LP zawierającym wytyczne do edukacji leśnej oraz dołączonym do niego Profilem kompetencyjnym edukatora leśnego, rozwój zawodowy i szkolenie są integralnymi elementami pracy edukatorów. Każdy z edukatorów ma obowiązek uczestniczyć w organizowanych przez Lasy Państwowe szkoleniach.

Profil edukatora leśnego zakłada posiadanie predyspozycji takich jak pasja i optymizm, komunikatywność, otwartość i elastyczność oraz wiedzę przyrodniczą. Czy empatii można się nauczyć? Nie każdy ma naturalne predyspozycje w tym zakresie. Nadleśniczy powinien uwzględniać te cechy przy podejmowaniu decyzji kadrowych.  

Nie bójmy się mówić o lesie

Edukator musi być odważny i autentyczny. Zwyczajnie mówić prawdę -  mówiły prowadzące szkolenia. Ważnym, merytorycznym filarem szkoleń, było przełamanie obaw związanych z poruszaniem tematu gospodarki leśnej i drewna. Drewno to nie temat wstydliwy, tylko powód do dumy - podkreślały mentorki.  Leśnicy muszą mówić o drewnie w sposób inspirujący, jako o odnawialnym, ekologicznym i niezwykle wartościowym surowcu. Edukacja to jednocześnie promocja. Nie można tego rozdzielić.

Waldemar Hinz – edukator z Marszewa, stosuje tę narrację poprzez praktyczne warsztaty pracy w drewnie jako jedną z form edukacyjnych, które oferuje obiekt Nadleśnictwa Gdańsk. Warsztaty uczą, że kontakt z drewnem pozwala „znów poczuć, że jesteśmy częścią przyrody”. Zrozumienie, skąd pochodzi drewno i jak mądrze można z niego korzystać, jest kluczem do zmiany postaw. Na nowo można odkryć fenomen tego materiału, który towarzyszy nam – ludziom, od zarania dziejów. A dzięki leśnikom, pomimo jego użytkowania – mamy gwarancję, że nigdy się nie skończy.

Dlaczego mówienie na ten temat drewna i zrównoważonej gospodarce leśnej jest takie ważne?

Percepcja Społeczna

W ostatnich badaniach nad postrzeganiem leśników przez społeczeństwo, aż dwie trzecie rodaków nie utożsamia leśnika jako osoby, która odpowiedzialna jest za pozyskanie drewna. Mimo iż 72% badanych zgadza się, że wycinanie drzew jest niezbędne, aby zapewnić drewno, nadal 21% się z tym nie zgadza. Społeczeństwo pozytywnie ocenia drewno, ale brakuje mu wiedzy na temat jego odnawialności.

Niemal 70% respondentów jest przekonanych, że powierzchnia lasów w Polsce maleje. Do ludzi znacznie częściej docierają informacje negatywne na temat działalności LP, co kształtuje ich postrzeganie. Nawet regularny kontakt z przyrodą nie chroni przed dezinformacją, jeśli brakuje rzetelnej, przystępnej wiedzy - widok wyciętych drzew staje się w potocznym odbiorze dowodem na kurczenie się lasów. I choć społeczeństwo ufa leśnikom bardziej niż lekarzom, odbiera negatywnie leśne działania, nie rozumie ich sensu.

Nowoczesna edukacja leśna stawia sobie za cel wypełnienie tej luki. W efekcie, Lasy Państwowe i ich edukatorzy muszą skoncentrować się na przekazie: „Nasze działania są przemyślane, odpowiedzialne i nie szkodzą środowisku”.

Niestety, informacja o „działalności edukacyjnej Lasów Państwowych” dociera do zaledwie 24% badanych, co oznacza, że jej prawdziwy, nowoczesny obraz pozostaje dla wielu nieznany. A szkoda, bo edukacja w nadleśnictwach nigdy nie była nudnym wykładem w szkolnej ławce.

Teoria z praktyką, wiedza z doświadczeniem

Dziś edukacja leśna to przede wszystkim działanie i doświadczanie. Oferta edukacyjna jest tak szeroka jak kreatywność prowadzących zajęcia. Bushcraft - sztuka przetrwania, ziołoznawstwo, kąpiele leśne – to tylko kilka aktywności tworzących przestrzeń do rozmów na temat zrównoważonego rozwoju, nie cel sam w sobie.

Uczestnicy w ramach szkolenia wysłuchali inspirującego wykładu Mariusza Dyderskiego (leśniczy z Nadleśnictwa Gdańsk), który od lat organizuje cykliczne marsze nordic walking, Udowodnił na własnym przykładzie, że wspólny ruch "otwiera na rozmowę" i sprawia, że każda ścieżka staje się lekcją przyrody. Leśniczy łączy aktywność fizyczną (nordic walking) – czyli swoją pasję, ze szczerą rozmową o lesie i o swojej pracy. Niedzielne spotkania - spacery z leśnikiem, gromadzą rzesze zainteresowanych.

Innym punktem szkolenia było spotkanie z nauczycielkami Agnieszką Papiewską i Aliną Żuchowską-Leszczyńską ze Szkoły Podstawowej nr 48 im. prof. K. Demela w Gdyni. Szkoła w partnerstwie z Nadleśnictwem Gdańsk realizuje projekt „Leśne Klasy – edukacja z naturą”. Uczniowie w ramach projektu odbywają lekcje w lesie. Uczą się przez obserwację i bezpośredni kontakt z naturą.

Takie formy edukacji, budujące autentyczną więź z przyrodą, doskonale wpisują się w realne potrzeby społeczeństwa.  

Miejsce, w którym rozmowa ma swoje naturalne echo

Każda z grup szkoleniowych spędziła czas w marszewskim warsztacie i pracowała w drewnie. Uczestnicy tworzyli łódeczki, leśne stworki i biżuterię z drewna, kory i gałęzi pod fachowym okiem Waldemara. Każda z grup zwiedzała także ogród botaniczny oraz nowoczesny, drewniany budynek edukacyjny wybudowany w technologii CLT (z drewna klejonego krzyżowo). 

- To opalane drewno modrzewiowe – opowiadała edukatorka Michalina Łuczak na temat elewacji tego wyjątkowego budynku. Nie dziwią nikogo kolejne uznania i nagrody dla tej inwestycji. Architektura z drewna może być ekologiczna, trwała i piękna.

Marszewo ma wszystko, czego potrzebujemy: zaplecze terenowe, przestrzeń do pracy warsztatowej, infrastrukturę oraz niezwykłą atmosferę – podkreśla Joanna.To miejsce pokazało ogromny potencjał nie tylko do edukacji lokalnej, ale także jako centralny punkt szkoleniowy dla leśników z całej Polski!

Do lasu przyciąga infrastruktura wspierająca wspólne spędzanie czasu przez całe rodziny, czyli miejsca na ognisko, dobrze przygotowane szlaki. Nowoczesna edukacja nie odbywa się w próżni – to właśnie połączenie pasji leśników i mądrze przygotowanej przestrzeni tworzy las, do którego chce się wracać i o nim rozmawiać. Takie warunki oferuje Marszewo, będąc dziś punktem inspiracji, edukacyjną wizytówką Lasów Państwowych.

Fundamentalne pytania

Czy w edukacji leśnej chodzi wyłącznie o zapewnienie atrakcji czy jednak także o prawdę? Jak.. i kogo (!) edukują leśnicy… a kogo tak właściwie powinni? Co jest ważniejsze w leśnym przekazie: tematy programowe z biologii czy fakt, że drewno jest odnawialne?  Czy edukacja jest potrzebna? Czy warto edukować? Po co edukować?

Choć większość z tych pytań ma oczywiste odpowiedzi, specyfika poszczególnych nadleśnictw, jak i różnych regionalnych dyrekcji, pokazuje zróżnicowanie w potrzebach i grupach docelowych prowadzonych działań edukacyjnych. Te różnice zostały wyrażone przez uczestników szkoleń i wynikają główne z lokalizacji nadleśnictw wokół aglomeracji. To wokół ośrodków miejskich i podmiejskich „noclegowni” powinny koncentrować się  aktywności leśnych edukatorów. Niestety, coraz większy odsetek mieszkańców miast nie wie, że mleko jest od krowy, a drewno jest z lasu. Czas na merytoryczną ocenę rzeczywistych potrzeb edukacyjnych w Lasach Państwowych. Czas na koncentrację sił i środków. Czas na dostosowywanie działań adekwatnych do potrzeb. Nie ma już miejsca na schematyzm, marnowanie energii i potencjału leśników. Traktowanie edukacji jako „bawienia się z dziećmi” i dokładania pracownikom edukacji niczym ”kukułczego jaja” - musi minąć. Dla wspólnego dobra.  

Komunikacja bez przemocy kluczem do zrozumienia potrzeb społecznych

Komunikat, który otrzymali swego czasu leśnicy z Dobrzejewic, od sfrustrowanej obywatelki brzmiał: „Mam potrzebę jasności – dlaczego tak się dzieje, mam potrzebę sensu - zrozumienia, wyjaśnienia, odnalezienia sensu w działalności Lasów Państwowych, mam potrzebę wpływu na to, co dzieje się w lesie, bo mam potrzebę sprawstwa, mam potrzebę bycia wziętym pod uwagę, potrzebę dzielenia się smutkami oraz informacji zwrotnej od Was, potrzebę przynależności do współdecydującej wspólnoty…”. Dziś autorka słów, Pani Magda jest partnerem i cennym głosem społecznym w Zespole Lokalnej Współpracy przy Nadleśnictwie Dobrzejewice. Dziś akceptuje działania leśników. Zrozumienie, przychylność i wzajemna życzliwość między leśnikami i tzw. aktywistami jest efektem/owocem edukacji opartej na dialogu.

To tylko jeden z pozytywnych przykładów prowadzonej edukacji. Na szkoleniu poruszono także trudne tematy, takie jak: rozmowy z tzw. „trudnym klientem” czy edukacja osób z niepełnosprawnościami. 

Giełda pomysłów

- Prowadzenie szkoleń dla edukatorów leśnych w Marszewie, było dla nas niezwykle inspirujące. Nie chodziło tylko o przekazywanie wiedzy, ale o wymianę myśli i refleksji, które rodziły się w trakcie dyskusji – mówi Kamila, a Joanna zaznacza - Dla mnie bardzo ważna była wymiana sprawdzonych pomysłów i niezapomniana atmosfera. Satysfakcjonujące dla mentorek i organizatorów było usłyszeć od uczestników, że chcą więcej takich szkoleń, albo że „na takim szkoleniu jeszcze nie byli”. Jedna z uczestniczek podzieliła się swoim odczuciem, że „pierwszy raz poczuła się na właściwym miejscu, wśród swoich”. Edukacja to stan umysłu. Ma ogromną moc, którą trzeba mądrze wykorzystać.